• Dołącz do nas

Aktualności

Poniedziałek, 20 marca, 11:55

Czas na odblokowanie głów

"Szansę na ósemkę nadal są"

  • fot. Wiola

Dwutygodniowa przerwa na mecze kadry narodowej stwarza Portowcom możliwość przygotowania się do czterech ostatnich meczów w sezonie zasadniczym i walki o czołową ósemkę.

- Ten okres nie jest dla nas dobry. Szkoda, że nie wygrywamy takich meczów jak teraz albo tydzień temu. Mecz z Jagiellonią wyglądał lepiej, gdy graliśmy po jedenastu. Później rywal cofnął się i nie mogliśmy znaleźć sposobu, by stworzyć jakąkolwiek sytuację. Waliliśmy głową w mur. Przed meczem pewnie wiele osób brałoby ten remis w ciemno, ale tak naprawdę nic on nam nie daje. Chcemy grać w górnej ósemce, a do tego potrzebne są zwycięstwa – mówi Adam Frączczak.

Terminarz Pogoni jest wymagający. Duma Pomorza zagra z Legią Warszawa (2. miejsce), będącą w podobnej sytuacji co Pogoń Arką Gdynia, czołową drużyną 2017 roku – Ruchem Chorzów, a także na zakończenie z Lechią Gdańsk (4. pozycja).

- Na treningach trenujemy różne schematy, a później, gdy przychodzi mecz, to niewiele z tego nie wychodzi. Problem leży w naszych głowach. Musimy grać odważniej, brać grę na siebie. Na skrzydłach próbować gry 1 na 1. Teraz głowy są zablokowane. Nie ukrywam, że mieliśmy nadzieję na zwycięstwo, które pozwoliłoby nam się odbić. Tym bardziej szkoda, że grając w przewadze całą drugą połowę i tak nie zdołaliśmy nic strzelić – przyznaje napastnik Pogoni.

Aktualnie do ósmej Korony Kielce „granatowo-bordowi” tracą 2 oczka.
- Szanse na pewno są. Tabela jest tak spłaszczona, że jeden wygrany mecz spowoduje nasz powrót do górnej ósemki. Terminarz nie jest łatwy, najbliższy mecz gramy z Legią i wszyscy wiemy, że będzie to bardzo trudne spotkanie. Później przyjeżdża Arka, która gra o życie. Takie mecze nam zostały. My też gramy o życie i wszystko w naszych głowach i nogach – twierdzi najskuteczniejszy zawodnik drużyny w tym sezonie.

Pomiędzy spotkaniami z Legią w Warszawie (1 kwietnia) i z Arką w Szczecinie (8 kwietnia), czeka nas rewanżowy mecz półfinału Pucharu Polski z Lechem Poznań (5 kwietnia) przy Twardowskiego.

Damian Kosiński/JB

Facebook - dołącz do nas

[Zamknij]
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach reklamowych i statystycznych oraz w celu dostosowania naszych serwisów do indywidualnych potrzeb użytkowników. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia.